Kredyt deminowany inaczej zwany walutowym zaciągany jest w obcej walucie. I mogłoby się wydawać, że na pierwszy rzut oka jest on tańszy od branego w polskich złotych. Wpływ na to przede wszystkim ma prosty mechanizm. Kredyt jest oprocentowany składową stopy procentowej i marży, jaka narzucona jest przez bank. W Polsce stopy procentowe, a za tym idą też i ceny kredytów, są znacznie wyższe niż w Szwajcarii, krajach znajdujących się w strefie euro i w Stanach Zjednoczonych. Mogłoby się wydawać, iż oferta jest bardzo kusząca i raty są nieco niższe. Ale, czy aby na pewno?
Inną kwestią jest oczywiście dostępność kredytów denominowanych, która należy podkreślić, iż w obecnym czasie spadła. Duży wpływ ma na to fakt, że zdolność kredytowa zmalała i by uzyskać taki kredyt, trzeba posiadać duży wkład własny.
Z pewnością osoby, które decydują się na kredyt walutowy muszą zastanowić się dwa razy przed podjęciem współpracy z danym bankiem i wybraniem waluty. Oczywiście bank wysokość rat, jak i też kwotę do spłaty określi nam w walucie, jednakże pieniądze te zostaną wypłacone nam w złotówkach, także sam kredyt będziemy spłacać w złotówkach. I właśnie w tym momencie powstaje pierwsze ryzyko w postaci wahania kursu. Mamy wtedy następującą tendencję: w czasie, gdy nasza narodowa waluta słabnie, drożeje ta, w której wzięliśmy kredyt, a za tym też idzie podniesienie wysokości rat spłat. Oczywiście w przypadku, gdy złoty umacnia się, nasza wybrana waluta tanieje, a spłata staje się niższa. W obecnym czasie analitycy finansowi przewidują, że złoty będzie się umacniał wobec waluty obcej. Na to przede wszystkim ma ogromny wpływ nasza dynamicznie rozwijająca się gospodarka. Duży wkład w to mają też inwestycje, chociażby te poczynione za sprawą Euro 2012, a także i wiele innych czynników. To jest duży plus, o którym warto pamiętać przy chęci podjęcia kredytu walutowego.
Kilka lat wstecz różnica pomiędzy kredytem walutowym, a tym branym z złotówkach była ogromna. Wtedy ryzyko osłabienia się złotówki było niewielkie, czyli było małe prawdopodobieństwo wyższych spłat. W obecnym czasie różnica ta jest mniejsza. Oczywiście nadal kredyt walutowy wygrywa ze złotówką. W kwestii kredytu denominowanego dużą rolę odgrywa czas, w którym go bierzemy, rozglądamy się w poszukiwaniu odpowiedniego. Wyszukując waluty, w której będziemy spłacać kredyt, najlepiej jest wybrać najstabilniejszą. W tym celu musimy prześledzić wahania jej kursów w przeszłości. Im były one mniejsze, tym dla nas lepiej. W trakcie wyboru dobrze jest wziąć pod uwagę to, czy kurs danej waluty umacnia się w stosunku do złotego, czy też osłabia. Jeśli się osłabia to mamy szansę, że na danym kredycie uda nam się jeszcze trochę zarobić. Niestety nie ma co ukrywać, tego typu wybór jest loterią.
To, co przede wszystkim warto brać pod uwagę to koszt przewalutowania kredytu. Musimy wiedzieć o tym, że gdy dany kredyt zacznie nas kosztować zbyt dużo, to banki dają możliwość zmiany waluty. Wybierając ofertę danego banku należy zwrócić uwagę, czy tego typu operacja jest płatna i jeśli tak, to ile kosztuje. Niektóre instytucje oferują pierwsze przewalutowanie za darmo, jednak bywa i tak, że koszt to 2% od wartości kredytu.
Przed podjęciem kredytu walutowego, jak i też każdego innego, należy zasięgnąć porady specjalisty, a decyzje podejmować w oparciu nie tylko o korzyści, ale także i ryzyko.